Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą działania

Jedenaście rzeczy, za które kocham aplikację Book Creator

Czas wakacyjny był dla mnie momentem sprzątania w mojej skrzynce narzędziowej.  Z niektórymi ulubionymi aplikacjami przyszła pora się rozstać. Głównie za sprawą naturalnego, ekonomicznego procesu zamykania lub ograniczania opcji darmowej  ( niestety żyjemy w takim świecie edukacyjnym, w którym nie mogę liczyć na wsparcie instytucjonalne w tym zakresie) a czasami to była kwestia poszukiwania nowych, rozwiązań metodycznych. Jak już umiesz przybijać gwoździe, zaczynasz szukać takich młotków, które lepiej będą pasowały Ci w dłoni, będą precyzyjniejsze, albo po prostu ładniejsze. Design ma znaczenie ;-)   Gdybym miała wybrać jedną aplikację, która sprawdzała mi się w ostatnich miesiącach najlepiej i dała mnie i moim uczniom różnorodne możliwości działania i tworzenia wybrałabym na pewno aplikację Book Creator.  Czyli chmurową aplikację pozwalającą na tworzenie e-książek  Dlaczego ?  Krótko i konkretnie w jedenastu punktach. Przykłady stron utworzonych dla u...

Na początek roku o badaczach WUD Silesia w mojej szkole

Moja współpraca z badaczami WUD Silesia czyli grupą, która zajmuje się badaniami socjologicznymi i psychologiacznymi. krystalizowała się przez prawie dwa lata. "W ramach inicjatywy badacze wspólnie eksplorują problematykę obecności innowacji technologicznych w procesach edukacyjnych, identyfikując czynniki wpływu, potrzeby i obszary problemowe." Tyle wiedziałam na początku. Dokąd mnie to zaprowadzi, jak może to wyglądać, czy w jakiś sposób wpłynie na funkcjonowanie mojej szkoły Telefony i internet w szkole? Tyle się o tym mówi, tyle działań się podejmuje, ale czy są one celowe? Jak te wszystkie porady, interpretacje, wnioski mają się do mojej, konkretnej szkoły, do mojego małego edukacyjnego mikroświata, który przecież rządzi się też własnymi zasadami. Teraz mniej więcej już wiem i czekam niecierpliwie na pierwsze wnioski i dalsze działania. Nowy rok 2018 otwieram z jasno skrystalizowaną wizją tego co się zadziało i co ma szansę zadziać się dalej tak więc po kolei :-)...

Zatrzaśnięci w bibliotece czyli escape room w szkole

Kilka lat temu oglądając serial Big Bang Theory, pierwszy raz natknęłam się na tak zwany escape room, czyli dosyć popularną zza oceanem rozrywkę, coś na kształt gry terenowej, podchodów i rozwiązywania zagadek na czas. Reguły zabawy są dosyć proste. Zamknięci w pomieszczeniu gracze, mają tylko jedno zadanie - uciec z pokoju. W klasycznej wersji muszą zmieścić się w określonym czasie. Oczywiście wydostanie z pokoju wiąże się z przejściem szeregu różnego rodzaju łamigłówek i zadań, każda kolejna to wskazówka do upragnionego  wyjścia. Wystarczy znaleźć klucz. Kiedy więc w mojej szkole w ramach obchodów Światowego dnia książki koleżanka z biblioteki zaproponowała przeprowadzenie escepe roomu byłam tym pomysłem zachwycona. Szukając materiałów i informacji szybko okazało się, że tego typu rozrywka staje się popularna również nad Wisłą. Jak grzyby po deszczu pojawiają się firmy, które profesjonalnie organizują ucieczki, prześcigając się w pomysłach co do scenografii oraz scenariusza gry...